2×06 Spin / Sportowiec
Opublikował: Admin w: Opisy odcinków
3
sie
2009

Opis:
House odmawia zdiagnozowania zapaści u słynnego kolarza, kiedy sportowiec przyznaje, że zażywał środki dopingowe.
Cytaty:
- Więc powietrze nie pozwala mu zaczerpnąć powietrza. Cóż za ironia.
- Dr Cameron: Na onkologii leży dziewczynka. Nad łóżkiem ma zdjęcie Jeffa.
Dr Chase: Mickey Mantle był alkoholikiem. W końcu zrujnował swój własny dom.
Dr Cameron: Nie zmienił się pod względem fizycznym.
Dr Chase: Bierzemy leki, żeby pomogły nam zasnąć, obudzić się.
Dr Cameron: Nie zrobisz kariery tylko dlatego, że potrafisz prawie nie spać.
Dr Foreman: Naprawdę? A byłaś może kiedyś, no nie wiem, na akademii medycznej?
- Dr Wilson: Czy zawsze, kiedy biorę coś do jedzenia, zapala się jakieś światełko?
Dr House: Zielone na jedzenie, pomarańczowe na napoje, czerwone na kosmate myśli. To ostatnie światełko pali się od dwóch tygodni.
Dr Wilson: Jak twój kolarz?
Dr House: Wpompował sobie przez żyłę pęcherzyk powietrza do płuc.
Dr Wilson: Czego ci ludzie nie wyprawiają. Doping. Vicodin.
Dr House: Hej, czyżbyś mówił o mnie? Ja po prostu próbuję funkcjonować. On próbuje zdobyć ciasną, żółtą koszulkę.
- Co może sprawić, że facet zaczyna się ślinić? Chase, czy wtedy, kiedy zakładasz swoje superkrótkie szorty?
- Dr Cameron: To może być stwardnienie zanikowe boczne.
Dr Foreman: Jest na to za młody.
Dr Cameron: Jakiś rodzaj dystrofii mięśni?
Dr Foreman: Jest na to za stary.
Dr House: Więc co byłoby w sam raz, Złotowłosa?
- Cieszę się, że leczyliście u niego niewydolność oddechową. Doprowadzając do rozwoju innej niewydolności oddechowej.
- Dr House: Zostałeś uleczony. Wstań i idź.
Pacjent: Pan oszalał?
Dr House: W Biblii zwykle wtedy odpowiadają: „Tak, Panie” i zaczynają wychwalać uzdrowiciela.
(po chwili)
Pacjent: Co pan zrobił?
Dr House: Eee… „cóżeś uczynił Panie?”
Znasz jakiś cytat z tego odcinka, a nie ma go w artykule – napisz go w komentarzu!
Ścieżka dźwiękowa:
- Solomon Burke – „None of Us Are Free”; (Sceny kończące odcinek).
źródło: aleseriale.pl / have-dog.com / wikiquote.org