2×24 No Reason / Bez powodu

Opublikował: Admin w: Opisy odcinków

3 sie 2009

2x24Opis:

House zostaje postrzelony przez męża byłej pacjentki. Trafia na oddział intensywnej terapii we własnym szpitalu, gdzie już leży jego napastnik.

Cytaty:

  • Jack Moriarty: Który z was to Dr House?
    Dr House: Ta szczupła brunetka.
    Jack Moriarty: To Dr Cameron.
    Dr House: Ja jestem szczupły. Skąd wiesz, kim ona jest?
    Jack Moriarty: Jestem twoim dawnym pacjentem.
    Dr House: No dobra, czekoladki zostaw na stole.
    (Moriarty wyciąga broń i strzela do House’a).

  • Szokujące, prawda? Kto niby chciałby cię skrzywdzić?
    • Opis: Jack Moriarty do postrzelonego dr House’a.
  • Postrzał jest nudny, a spuchnięty język dostarcza wiele rozrywki.
    • Postać: dr House
  • Dr House: Postrzeliłeś faceta który sprzedał jej broń?
    Jack: Zamknęła się w garażu i odpaliła samochód.
    Dr House: Postrzeliłeś gościa, który sprzedał wam autopilot do garażu?
  • (Cameron leży na stole pod ramionami robota. House go kontroluje; Vince siedzi obok niego).
    Dr House: Spokojnie, Cameron, nie mam zamiaru ciebie pociąć. Chcę tylko pokazać, co to maleństwo potrafi. Mogę robić nacięcia z milimetrową dokładnością. Wiesz, ile to jest? Mało nawet w systemie metrycznym. Jeśli zacznę robić coś bez sensu, nawet dla ciebie, zatrzymaj mnie. (Dotyka ramieniem urządzenia policzka Cameron).Delikatne, co? (Podnosi brzeg jej bluzki i pokazuje pępek. Odcina guzik ubrania i pokazuje stanik).
    Dr Cameron: House.
    Dr House: Boli? (Cameron potrząsa głową).
    Dr House (do Vince’a): Naoglądałeś się?
    Vince: Nie.
    Dr House: To nie było pytanie.
  • Widzisz? Nie mógłbym tego zrobić, gdybym nie żył.
    • Postać: dr House
  • Dr House: Czemu chciałeś mnie zabić?
    Moriarty: Nie chciałem.
    Dr House: Aha, więc ta cała sprawa z bronią to tylko wypadek.
  • Oto jak działa życie, albo mówisz komuś, żeby cię przeprosił, albo do niego strzelasz. Nie robisz tych rzeczy naraz.
    • Postać: dr House
  • Dr House: Gdzie wychodzisz?
    Dr Foreman: Jesteś dupkiem.
    Dr House: Wiem. Gdzie wychodzisz?
  • Dr Wilson: Nie chcesz, by twoja noga była zdrowa.
    Dr House: Zaczyna się…
    Dr Wilson: Gdybyś miał dobre życie, gdybyś był zdrowy, nie miałbyś powodu, aby być wrednym, nie miałbyś powodu, by nienawidzić życia.
    Dr House: Jest luka w twoim wywodzie. Jeśli lubię nienawidzić życie, to wcale go nie nienawidzę, tylko się nim cieszę.
    Dr Wilson: Nie powiedziałem, że to racjonalne. Test na HIV daje prawidłowy wynik w 99 procentach, co znaczy, że żyją ludzie, których test był pozytywny i którzy egzystują w beznadziei przez miesiące czy lata, zanim dowiedzą się, że są zdrowi. Paradoksalnie reagują nie radością, a gniewem. Wpadają w depresję. Nie dlatego, że chcieli umrzeć, ale dlatego, że dzięki chorobie na nowo zdefiniowali siebie. I nagle to, co ich stworzyło, okazuje się nieprawdziwe.
    Dr House: Nie zdefiniowałem siebie z powodu nogi.
    Dr Wilson: Nie, poszedłeś krok dalej. Jedyny sposób, dzięki któremu mogłeś poradzić sobie ze swoim kalectwem, to wmówienie sobie, że ono nic nie znaczy. Więc zredefiniowałeś wszystko. Odrzuciłeś to, co fizyczne. Wszystko, co nie jest zimne, skalkulowane, zintelektualizowane.
  • Udajesz, że omijasz system, udajesz buntownika, nie cierpisz zasad. Ale to, co sam robisz, to zastępowanie zasad społecznych własnymi. To miła, prosta zasada – być szczerym, uczciwym w najmroczniejszy sposób. Co będzie, to będzie. Co będzie, powinno być. A wszyscy inni to tchórze. Ale mylisz się. Tchórz nie powinien nazywać kogoś idiotą. Ludzie nie są taktowni i uprzejmi tylko dlatego, że to miłe. Są tacy, ponieważ mają w sobie odrobinę pokory. Ponieważ wiedzą, że popełniają błędy, a za swe działania podejmą konsekwencje, które są ich winą. Czemu aż tak bardzo nie chcesz być człowiekiem, House?
    • Opis: Jack Moriarty w halucynacji House’a.
  • Jack Moriarty (w jego halucynacji): Zmarnowałeś sobie życie.
    Dr House: Tak, gdybym tylko poświęcił je na szukanie kogoś, kogo warto byłoby zastrzelić.
    Jack Moriarty: Gdybym ciebie zastrzelił, miałoby to jakieś znaczenie?
    Dr House: Nie dla mnie.
    Jack Moriarty: Nie obchodzi cię, czy żyjesz, czy nie?
    Dr House: Obchodzi mnie, ponieważ żyję. Nie obchodzi, jeśli jestem martwy.
    Jack Moriarty: Nie chcę słuchać żadnych semantyzmów.
    Dr House: Ty antysemanto.
    Jack Moriarty: Czy świat przejąłby się, gdyby stracił takiego żartownisia?
    Dr House (analizując zapiski na tablicy): Ja tu pracuję.
    Jack Moriarty: Już dobrze, nic nie musisz mówić. Pozwól mi tylko wniknąć w swoją podświadomość. Sądzisz, że jedyna prawda, jaka ma znaczenie, to taka, którą można zmierzyć. Dobre intencje się nie liczą, to, co w sercu – się nie liczy, to, że na czymś ci zależy – nie liczy się, ludzkiego życia nie można osądzić po tym, ile łez wypłakano, gdy zmarł. Dlatego, bo nie możesz ich zmierzyć. Dlatego, że wcale tego nie chcesz. Ale to nie znaczy, że to nie jest prawdziwe.
    Dr House (analizując zapiski na tablicy): To nie ma sensu.
    Jack Moriarty: I nawet jeśli się mylę, ty nadal jesteś nieszczęśliwy. Naprawdę sądziłeś, że celem twojego życia było poświęcenie się, nic nie dostając w zamian? Nie… Sądziłeś, że wszystko jest pozbawione celu. Nawet życia, które ratujesz. Wybrałeś jedyną uczciwą rzecz w swoim życiu i skaziłeś ją, pozbawiłeś jakiegokolwiek znaczenia. Jesteś nieszczęśliwy po nic. Nie wiem, dlaczego miałbyś chcieć żyć.
    Dr House (obraca się w stronę Moriarty’ego ze łzą w oku): Przepraszam.

Znasz jakiś cytat z tego odcinka, a nie ma go w artykule – napisz go w komentarzu!

Ścieżka dźwiękowa:

  • Brak komercjalnej muzyki w tym odcinku.

źródło: aleseriale.pl / have-dog.com / wikiquote.org

Komentowanie wyłączone.

Twórz razem z nami!

Jeżeli posiadasz ciekawe informacje na temat serialu Dr House i chcesz się nimi podzielić - ta strona jest dla Ciebie!

Nie masz konta? Dołącz do nas!
Jesteś już użytkownikiem? Zaloguj się!
Nie pamiętasz hasła? Przypomnij tutaj

Kategorie newsów

Partnerzy